Sunday, January 2, 2011

Dopalacze w Polsce a prohibicja w USA.

Czy uważacie, że nasz rząd naprawdę przejmuje się zdrowiem nierozsądnych małolatów i czy myślicie, że żyjemy w wolnym kraju?


16 stycznia 1920 roku w USA wprowadzono prohibicję, co przyczyniło się do powstania zorganizowanej przestępczości kontrolującej produkcję i sprzedaż alkoholu...


Czy alkohol nie zagraża naszemu zdrowiu?...a papierosy?...podobnie jest z dopalaczami. To że ktoś pije alkohol, pali papierosy, czy bierze dopalacze to jest jego wybór. W wolnym kraju możemy dokonywać wyborów, a czy w Polsce możemy?


Rząd nie przejmuje się Twoim zdrowiem i zdrowiem Twoich dzieci!
Rząd zarabia pieniądze na Waszym zdrowiu. Jak pijecie alkohol i palicie papierosy to mało tego, że się trujecie ale jeszcze płacicie rządowi akcyzę. Póżniej musicie się wyleczyć, więc kupujecie lekarstwa, na których również nałożona jest akcyza. Dla rządu jest to idealne rozwiąanie, spoleczeństwo jest pijane i chore i w nic nie wnika, a rząd robi co chce.


Chodzi tu niewątpliwie o zasianie chaosu, który na 100% rozpęta się po wprowadzeniu tej ustawy o zakazie handlem dopalaczami.

Czy może myślicie, że handlarze dopalaczami przebranżowią się np. na sprzedawców znaczków pocztowych, a miliony uzależnionych małolatów przeżucą się na alkohol? Oczywiście, że nie! Zarówno jedni jak i drudzy zejdą do "podziemia" i oto właśnie naszemu rządowi chodzi. Gdy dopalacze były legalne rząd nic z tego nie miał, poza podatkiem. Teraz za łamanie prawa sprzedawcy dopalaczy i klienci będę pociągani do grzywn i aresztowań. W ten sposób rząd sobie dorobi, bo przecież skoro nie można było wprawadzić akcyzy na dochodowym biznesie, to trzeba było zanależć drogę zastępczą.

Jak za komuny, dla ludzi nic, a dla rządu wszystko...

No comments:

Post a Comment