Sunday, January 17, 2010

Prezydent Komorowski podczas wywiadów nie patrzy w kamerę!

Jak rozmawiacie z kimś to kierujecie swoje oczy na tą osobę i vice versa.



Zauważyłem, że podczas wywiadów nasz prezydent nie patrzy nam prosto w oczy, tzn. nie patrzy prosto w kamerę tylko najczęściej w dół albo w bok. Takie zachowanie oznacza, że osoba ma coś do ukrycia, ma kompleksy, albo czegoś się wstydzi. Co ukrywa albo czego się wstydzi nasz prezydent? To taka moja refleksja na dzisiaj...

Po kilku dniach postanawiam uzupełnić ten post, po tym jak się trochę rozejrzałem dookoła. Chciałbym podkreślić, że jestem bezpartyjny, i przedstawiam fakty takimi jakimi są, a nie tak, jak to robi skorumowana telewizja na smyczy globalistów.

Prezydent Komorowski nie patrzy polakom prosto w oczy ponieważ nie może. Z twarzy wygląda na sympatycznego człowieka, ale coś nie daje mu spokoju i jestem pewien, że nie może spać z tego powodu. Jeżeli pokazuje się publicznie to dosownie na chwilę i szybko ucieka. Być może z jakiegoś powodu dręczy go sumienie i nie zabardzo wie co z tym faktem zrobić. Aby odwrócić uwagę od siebie i skierować uwagę "śpiących owieczek" na wydarzenia rozpraszające uwagę, żeby się przypadkiem nie obudziły, wszyna się różnego rodzaju zamieszania, a media wykonują resztę zadania.
Jak już wspomniałem nie jestem zwolennikiem ani opozycjonistą żadnego ugupowania partyjnego, ale jedno co widzę to ciągłe ataki na PIS. Najwyrażniej zmierza to do dyktatury PO, zakładając, że uda im się wykonać plan rozbicia PIS. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie, bo wylądujemy w jednym wielkim, globalnym gównie, którym mieszają macki globalistów - tych z dolnej półki, którym się wydaje, że jadą na tym samym wuzku, a w rzeczywistości są tylko narzędziem, które jakby się zbuntowało zostanie zastąpione innym - szaleńcem, który zawsze się znajdzie. To dotyczy w szczególności różnych służb specjalnych i mundurowych, które śpiewają tak jak im się zagra. Zło, które kieruje tym światem dąży do wyeliminowania konkurencji tak jak w każdej innej dziedzinie, czyli jak już osiągnie pewien poziom to pozbywa się z niego innego-mniejszego zła. I tak walka toczy się do samego szczytu, na którym zostaną sami najsilniejsi ze złych elit, a reszta z nas razem z Tuskiem, Komorowskim i innymi takimi znajdą się w tej samej piramidzie jak cała reszta śpiących owieczek z Matrixa...

No comments:

Post a Comment