Tuesday, February 8, 2011

Smugi chemiczne Gdańsk 08.02.2011

8:10 rano, niebo jest zachmurzone z niewielkimi przejaśnieniami i wieje bardzo silny wiatr.


Wyjrzałem przez okno akurat w momencie, gdy nad moją głową przelatywał samolot. Proszę zwrócić uwgaę, że na tym zdjęciu widać jedynie krótką smugę (nie widać samolotu), którą większość ludzi uważa za smugę kondensacyjną. Jednak ten samolot leciał bardzo nisko, poniżej chmur.






Na drugim zdjęciu jest zbliżenie tego samolotu i widać jak smuga dzieli się na dwie, czego normalna smuga kondensacyjna, czyli para wodna nie wykonuje.



To jest to samo zdjęcie w jeszcze większym powiększeniu w fotoshopie. Widać tu wyraźnie, że coś jest rozpylane.





Gdyby mnie było stać na jakiś lepszy aparat z super teleobiektywem, tak żebym mógł sfotografować dokładny kształt samolotu...

Godzina 15:00. Wróciłem z godzinnego pobytu poza domem i w tym czasie widziałem 6 czy 7 takich samych lotów. Wszystkie bezpośrednio poniżej dolnej warstwy pułapu cmur i wszystkie zostawiały identyczne smugi, jak na tym zdjęciu. Cały czas utrzymuje się przejaśnienie i silny wiatr. Nie wydaje mi się, żeby mieli jakiś konkretny obszar do opylania, po prostu latali w tą i z powrotem. Dzięki silnemu wiatrowi część z tych opryskow z pewnością przeleciała daleko zanim opadły, ale część z tego opadła na Gdańsk. Zawsze bezpośrednio po spryskiwaniu obserwuję zachowanie ludzi. Byłem w urzędzie załatwić jakąś sprawę i kobieta, która mnie obsługiwała była kompletnie zakręcona. Ciągle się myliła, wszystko jej wypadało z rąk i wkońcu stwierdziła, że przeprasza, ale źle się czuje i z tąd te pomyłki. Sprawa, którą powinienem załatwić w 15 minut zajęła 45 minut. Później na ulicy zaczepił mnie mężczyzna pytając się o ulicę. Mówił, że wie gdzie ta ulica jest, ale krąży w kółko i nie może jej znaleźć. Gdy zapytał się mnie o kierunek stanąłem jak wryty i pomimo to, że znam dobrze tę ulicę musiałem się chwilę zastanowić zanim mu wytłumaczyłem.

Takie i podobne skutki wywołują opryski...

No comments:

Post a Comment