Wednesday, March 9, 2011

Opryski chemiczne - Gdańsk 09.03.2011

Godzina 18:00.Właśnie wróciłem ze spaceru, jeżeli można to tak nazwać.


Powietrze śmierdzi. Dla kogoś, kto mieszka w dużym mieście może się to wydawać normalne. A co, jeżeli mieszkasz na wsi, czy w małym miasteczku, gdzie nie ma żadnego przemysłu? Czy taki smród wydaje się rzeczą normalną?

Przyglądałem się ludziom na ulicy i dosłownie każdy jest totalnie zakręcony. Ludzie nie mają zielonego pojęcia co się dzieje. Jak się wchodzi do jakiegoś sklepu, to dosłownie powala na nogi "ściana smrodu". Ludzie w sklepach wyglądają jakby nie spali przez kilka dni.

Rozpylają dzisiaj od rana, głównie krótkimi i średnimi smugami, tak żeby nie było śladów na niebie. Wystarczy uważnie przyjżeć się przelatującym nad głową samolotom, żeby stwierdzić, że to co pozostawiają za sobą, to nie są smugi kondensacyjne, tylko chemiczne.


Jak przeżyjesz dzień jutrzejszy? Czy już się obudziłeś, czy czekasz, aż ktoś z rodziny zachoruje na raka, Alzheimera, Morgellona, czy jakieś inne świstwo, zanim podejmiesz jakieś działania? Rano kawa, która wypłukuje magnez, a po południu Red Bull z aspartamem?

No comments:

Post a Comment